Mon Petit Bebe

Dlaczego organique?

09.02.2010    Autor: admin

Najprostsza odpowiedź na to pytanie brzmi: ponieważ nie chcę bawełny, w włóknach której stwierdza się pozostałości pestycydów, syntetycznych barwników czy wszczepionych obcych genów.

Bawełna organiczna pochodzi z biologicznie czystych plantacji oraz wolna jest od wszelkich krzyżówek genetycznych. Cały proces jej uprawy i zbierania musi spełniać wymagania standardu GOTS (Global Organic Textile Standard). Pola uprawy bawełny zdobywają certyfikat organicznych dopiero po trzech latach używania gleby całkowicie wolnej od chemicznych środków ochrony roślin i nawozów sztucznych. W ekologicznej uprawie bawełny dopuszczalne są jedynie nieszkodliwe dla środowiska substancje, podlegające biodegradacji, np. kwas cytrynowy, naturalnie owadobójczy czosnek i papryczki chilli, lucerna, obornik do nawożenia, serwatka na szkodniki, a pola można odchwaszczać tylko ręcznie. Nie tylko uprawa bawełny organicznej jest nadzorowana pod kątem czystości procesu, ale także jej przetwarzanie.

Do oczyszczania bawełny nie wolno używać żadnych syntetycznych wybielaczy. Podczas procesów barwienia dopuszcza się wyłącznie naturalne barwniki (np. gliny). Dzięki temu włókna ekologicznej bawełny są znacznie silniejsze, bo nie są osłabione silnymi chemicznymi środkami czyszczącymi i barwnikami. Bawełna organiczna dzięki reżimowi produkcyjnemu jest delikatna w dotyku, ma ładny zapach oraz naturalnie „oddycha”. Jest bezpieczna, nie wywołuje alergii i podrażnień, co jest szczególnie ważne w kontakcie z delikatną skórą dziecka.

Produkcji bawełny organicznej przyznawane są certyfikaty Fair Trade potwierdzające przestrzeganie praw pracowniczych w krajach trzeciego świata oraz gwarantujące bezpieczeństwo produktu dla zdrowia ludzi i środowiska naturalnego.

Ekozakupy – nie moda, lecz ŚWIADOMY WYBÓR

09.02.2010    Autor: admin

Któż z nas wie, że produkt z metką „100% bawełna” to najczęściej syntetycznie kolorowa mieszanina włókien bawełny z pestycydami, wybielaczami oraz GMO?
Produkcja bawełny należy dziś do najbardziej zatruwających i bezwzględnych gałęzi przemysłu na świecie. Ogromne ilości nawozów sztucznych, toksycznych herbicydów i pestycydów, defoliantów, stosowanych przy uprawie bawełny czyni jej produkcję mocno skażoną. Mało który z użytkowników bawełnianych ubrań wie, że w procesie uprawy konwencjonalnej bawełny  zużywa się 25% wszystkich środków owadobójczych na świecie i 16% pestycydów, przy czym bawełna zajmuje tylko 2,5%  światowej powierzchni uprawnej.  Na dodatek większość szkodników występujących przy uprawie bawełny uodparnia się od środków owadobójczych w przeciągu 5-6 lat, zmuszając producentów do stosowania coraz silniejszych chemikaliów.
Szkodliwe substancje wykorzystywane w produkcji bawełny absorbowane są nie tylko przez rośliny, ale także powietrze, glebę, wody powierzchniowe i gruntowe, powodując zachwianie w całym ekosystemie. Udokumentowane są liczne przypadki poważnych powikłań zdrowotnych, spowodowanych przez pestycydy, u zatrudnionych przy produkcji bawełny robotników, w tym niejednokrotnie dzieci, wykorzystywanych na plantacjach jako tania siła robocza. EPA (The Environmental Protection Agency) uznała 7 z 15 najczęściej używanych przy uprawie bawełny pestycydów za czynniki rakotwórcze.  Według danych Pesticide Action Network z Anglii z powodu zatrucia pestycydami wykorzystywanymi na plantacjach bawełny umiera w krajach rozwijających się conajmniej 20 tys. ludzi.
W kolejnych etapach produkcji bawełny wcale nie jest lepiej. W procesie jej „uszlachetniania” także wykorzystuje się wiele substancji chemicznych, w postaci chlorowych wybielaczy, toksycznych barwników, syntetycznych zmiękczaczy. Stosowane barwniki chemiczne często zawierają miedź, cynk i inne szkodliwe dla zdrowia metale ciężkie, a środki uszlachetniające materiał, chroniące przed zabrudzeniem, zagnieceniami i wodą, mogą zawierać produkty ropopochodne, działający toksycznie formaldehyd. Bawełna konwencjonalna absorbuje te wszystkie „brudne” substancje procesu produkcji i jako bawełna użytkowa zawiera w sobie sporo ich pozostałości.
Stwierdza się, że to jedna z przyczyn coraz częściej występujących alergii skórnych, podrażnień oczu, nosa, gardła, powikłań snu, zaburzeń koncentracji i pamięci, astmy u osób noszących ubrania z bawełny konwencjonalnej.  WHO – Światowa Organizacja Zdrowia sklasyfikowała wiele z substancji stosowanych przy produkcji bawełny jako wyjątkowo niebezpieczne, szczególnie groźne dla układu nerwowego niemowląt i dzieci oraz czynnie przyczyniających się do powstawania chorób nowotworowych.
Dlatego kupując bawełniane ubranie czy bieliznę warto byś miała/miał na uwadze pochodzenie i jakość surowca, z którego jest wykonane, sposób farbowania. Ten świadomy wybór jest konieczny szczególnie w sytuacji, gdy kupujesz ubranko dla Twojego dziecka. Bądź świadomym rodzicem.

Któż z nas wie, że produkt z metką „100% bawełna” to najczęściej syntetycznie kolorowa mieszanina włókien bawełny z pestycydami, wybielaczami oraz GMO?

Produkcja bawełny należy dziś do najbardziej zatruwających i bezwzględnych gałęzi przemysłu na świecie. Ogromne ilości nawozów sztucznych, toksycznych herbicydów i pestycydów, defoliantów, stosowanych przy uprawie bawełny czyni jej produkcję mocno skażoną. Mało który z użytkowników bawełnianych ubrań wie, że w procesie uprawy konwencjonalnej bawełny  zużywa się 25% wszystkich środków owadobójczych na świecie i 16% pestycydów, przy czym bawełna zajmuje tylko 2,5%  światowej powierzchni uprawnej.  Na dodatek większość szkodników występujących przy uprawie bawełny uodparnia się od środków owadobójczych w przeciągu 5-6 lat, zmuszając producentów do stosowania coraz silniejszych chemikaliów.

Szkodliwe substancje wykorzystywane w produkcji bawełny absorbowane są nie tylko przez rośliny, ale także powietrze, glebę, wody powierzchniowe i gruntowe, powodując zachwianie w całym ekosystemie. Udokumentowane są liczne przypadki poważnych powikłań zdrowotnych, spowodowanych przez pestycydy, u zatrudnionych przy produkcji bawełny robotników, w tym niejednokrotnie dzieci, wykorzystywanych na plantacjach jako tania siła robocza. EPA (The Environmental Protection Agency) uznała 7 z 15 najczęściej używanych przy uprawie bawełny pestycydów za czynniki rakotwórcze.  Według danych Pesticide Action Network z Anglii z powodu zatrucia pestycydami wykorzystywanymi na plantacjach bawełny umiera w krajach rozwijających się conajmniej 20 tys. ludzi.

W kolejnych etapach produkcji bawełny wcale nie jest lepiej. W procesie jej „uszlachetniania” także wykorzystuje się wiele substancji chemicznych, w postaci chlorowych wybielaczy, toksycznych barwników, syntetycznych zmiękczaczy. Stosowane barwniki chemiczne często zawierają miedź, cynk i inne szkodliwe dla zdrowia metale ciężkie, a środki uszlachetniające materiał, chroniące przed zabrudzeniem, zagnieceniami i wodą, mogą zawierać produkty ropopochodne, działający toksycznie formaldehyd. Bawełna konwencjonalna absorbuje te wszystkie „brudne” substancje procesu produkcji i jako bawełna użytkowa zawiera w sobie sporo ich pozostałości.

Stwierdza się, że to jedna z przyczyn coraz częściej występujących alergii skórnych, podrażnień oczu, nosa, gardła, powikłań snu, zaburzeń koncentracji i pamięci, astmy u osób noszących ubrania z bawełny konwencjonalnej.  WHO – Światowa Organizacja Zdrowia sklasyfikowała wiele z substancji stosowanych przy produkcji bawełny jako wyjątkowo niebezpieczne, szczególnie groźne dla układu nerwowego niemowląt i dzieci oraz czynnie przyczyniających się do powstawania chorób nowotworowych.

Dlatego kupując bawełniane ubranie czy bieliznę warto byś miała/miał na uwadze pochodzenie i jakość surowca, z którego jest wykonane, sposób farbowania. Ten świadomy wybór jest konieczny szczególnie w sytuacji, gdy kupujesz ubranko dla Twojego dziecka. Bądź świadomym rodzicem.

Mon Petit Bebe Copyright © 2009 Mon Petit Bebe